Krótka historia ciastek W-Z

Wuzetka to ciastko tak popularne jak bezy ptysie, murzynki, torty itp. można powiedzieć, że jest kultowym smakołykiem, na stałe zapisanym w polskich cukierniach. Jest wyśmienite, ma polski smak. Wuzetka, czy jak kto woli W-Z, to już tradycja. Ciastka pieczone na różne sposoby, są rewelacyjne i rozpływają się w ustach. To zasługa nie tylko kremu, ale i ciasta.

Cała Polskie zajada się wuzetkami. Przyjeżdżając do Pruszkowa trzeba koniecznie wpaść na W-Z do Pracowni Cukierniczej Jana Jeżaka i skosztować te wspaniałości. Nie w tym ani odrobiny przesady, bo wuzetka jest przepyszna. Zastanawiające jest jedno, że kiedy nie było komórek i Internetu, wuzetka stała się znana na całą Polskę. Możliwe, że to za sprawą telewizji, ponieważ ten przekładany śmietaną murzynek, był jednym z bohaterów polskich filmów.

 

Bareja kochał ciastka W-Z

Nie sposób nie zauważyć, że największym smakoszem wuzetek był Stanisław Bareja, jeśli chodzi o reżyserów. Ciastko wielokrotnie pojawiało się na talerzykach w cukierniach, gdzie np. bohaterowie kultowej już dziś komedii „Miś” zajadali się ciastkami. W wielu polskich filmach pojawia się właśnie W-Z. Oczywiście są też inne ciasta, ale wyeksponowana została właśnie wuzetka. Czasy PRL-u przedstawione w komediach Barei, dziś wywołują u nas śmiech i są zwykłym humorem, ale trzeba przyznać, że polscy cukiernicy zawsze słynęli ze wspaniałych wypieków. W cukierniach za ciastem zawsze ustawiały się kolejki, a W-Z sprzedawały się jak świeże bułki. Co ciekawe wuzetki powstały w Warszawie, a wieść o nich rozeszła się po całej Polsce. Wypiekano je niemal w każdej cukierni. Nie było internetu i telefonów komórkowych, stacjonarne łącza należały do rzadkości w polskich domach, a przepis znali wszyscy cukiernicy. Całkiem możliwe, że to Stanisław Bareja rozsławił ciastka W-Z.

 

Historia ciastek W-Z

Wuzetki serwowane były w ekskluzywnych restauracjach i w mniejszych kawiarniach. Był to słodki przysmak Polaków, dziś nazywany go symbolem PRL-u. Rzadko się zastanawiamy, kto był twórcą polskiej sławy ciastek. Nazwa została nadana na cześć trasy W-Z, budowanej w Warszawie. Wuzetki zaczęto wypiekać na przełomie lat 40. i 50. Były to lata powojenne, kiedy Warszawa się odbudowywała z niemieckich zniszczeń wojennych. Jedną z głównych inwestycji komunikacyjnych, była trasa W-Z, łącząca wschodnie i zachodnie dzielnice Warszawy. W sąsiedztwie budowy była cukiernia, która jako pierwsza zaczęła wypiekać wuzetki. Czy recepturę wymyślił Alfons Duczmalewski właściciel cukierni mieszczącej się przy Grochowskiej 229, tego nie wiemy, ale tak tworzyło się nasze sławne ciastko W-Z. Czy Cukiernik mógł wtedy przypuszczać, że wuzetką będą się zajadały powojenne pokolenia Polaków?  

W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.